Wypożyczalnia sukien ślubnych
Decydując się na zakup sukni ślubnej – przyszła panna młoda musi na to przeznaczyć 6-7 tys zł. Jeśli rodzina nie wspomoże jej finansowe, bo właśnie ostatnie złotówki wydała na wynajęcie restauracji na wesele – trzeba suknię ślubną wypożyczyć.
W wypożyczalni “Barbara” na ul. Chmielnej za suknię polską trzeba zapłacić 400 zł, francuskie i amerykańskie kosztują 500-700 zł. Jeśli panna młoda chce oczarować przybyłych gości – pożycza dwie (za 1,2 tys. zł) i przebiera się w trakcie wesela.
- Mamy trzydzieści fasonów sukien. I czasami trzeba mieć naprawdę duże cierpliwości, żeby dogodzić przyszłej pannie młodej. Dziewczyna potrafi spędzić u nas kilka godzin, zwłaszcza jeśli przyjdzie razem z matką i przyszłą teściową. Oczywiście każdej z pań podoba się coś innego. Zdarzają się też inne sytuacje. Pewnego dnia przyszedł do nas mężczyzna, z walizeczki wyjął spodnie i poprosił, abyśmy dobrały do nich odpowiednią suknię – mówi pani Barbara, właścicielka wypożyczalni.
Jeśli dziewczyna znajdzie już coś odpowiedniego, kreację dopasowuje się do figury i czyści. Klientka płaci część sumy, a resztę dopłaca przy odbiorze. Suknię pożycza się na tydzień a nie tylko na samo wesele.
- Klientki zwykle zwracają pożyczone sukienki z tym, że jeżeli w trakcie wesela suknia się bardzo zabrudzi, to przynoszą ją najczęściej goście weselni. Niestety, kilka sukien do nas nie wróciło. Próbowałyśmy znaleźć zapominalskie panie, ale dane, które zapisały okazywały się nieprawdziwe.
Najmodniejsze w tym sezonie są suknie ślubne z atłasu i tafty, ozdobione koronką i brylancikami albo małymi guzikami. Ślubna kreacja powinna wyglądać lekko. Nie musi być biała- w tym sezonie modny jest też kolor kremowy.
Popularity: unranked
