Archive for the ‘Hobby’ Category

Jak napisać dobrą recenzję gry komputerowej?

Napisanie dobrej recenzji gry komputerowej nie jest ani proste, ani oczywiste. W Internecie znaleźć można setki  blogów, serwisów i stron,  z setkami jak nie tysiącami recenzji gier.  Niektóre recenzje są dobre inne gorszej jakości. Jak zatem napisać dobrą recenzję gry komputerowej?

Nie jestem dziennikarze, więc napiszę jak według mnie, jako gracza, powinny wyglądać dobre recenzje gier komputerowych.

Zamiast zastanawiać się nad idealną recenzją, weźmy pod lupę recenzje słabe i na podstawie popełnionych w nich błędów spróbujmy wychwycić cechy dobre recenzji.

  • Tekst jest zbyt długi

Większość użytkowników Internetu to bardzo zabiegani ludzie. Jeśli mogą poświęcić 5 minut na przeczytanie recenzji gry komputerowej to można się cieszyć. Dlatego recenzja gry nie powinna być zbyt długa, tak aby użytkownik w ogóle przeczytał ją w całości

  • Kto to czyta?

Szczególnie młodzi niedoświadczeni recenzenci zapominają o czytelniku. Pisanie tekstu pochłania ich do tego stopnia, że osoba, która będzie czytała recenzję odchodzi na drugi plan. Niezwykle ważne jest jednak prowadzenie dialogu z czytelnikiem, takie pisanie artykułu zawierał pytania do czytelnika.

  • Biegnij za białym króliczkiem

Zdarza się również, że dobrze zapowiadająca się recenzja schodzi na manowce. Autor opisuje jedynie ulubiony aspekt rozgrywki zapominając o innych elementach gry. Dobra recenzja powinna zatem obejmować szersze spektrum elementów gry.

Po przeanalizowaniu wspomnianych wyżej 3 punktów nasuwa się wniosek jak powinna wyglądać dobra recenzja gry komputerowej. Musi być relatywnie krótka, prowadzić swoisty dialog z czytelnikiem oraz omawiać więcej niż jeden aspekt gry. Dobre recenzje gier na PC, PS3 oraz Xbox do można znaleźć na stornie Gametank.pl, storna skupia młodych i zdolnych autorów, którzy stosują unikają wymienionych wyżej błędów w swoich recenzjach.

Popularity: unranked

Monumentalne budowle

Monumentalne – z czym kojarzy Ci się to słowo? Zapewne wiążesz je ze starożytnymi, monumentalnymi budowlami (np. piramidami). Jednak właśnie dzisiaj, w czasach nam współczesnych, a nie w starożytności powstało naprawdę wiele budowli, które możemy uznać za monumentalne. Zaliczyć do nich można choćby najwyższy obecnie budynek świata – Burj Dubai, wysoki na ponad 800 (!) metrów. Typowe monumetalne budowle to jednak nie wszystko. Prawdziwy ogrom i przestrzeń da się również poczuć, oglądając zdumiewające, ogromne mosty – tutaj przykładem może być francuski Wiadukt Millau. Wspomniany most od od chwili otwarcia w roku 2004r. nieprzerwanie cieszy się mianem najwyższego mostu świata i jednocześnie mostu o największej długości jednego przęsła (co ciekawe, należy do niego jeszcze kilka innych rekordów).

Monumentalność nie musi być jednak zawsze piękna i widowiskowa. Przykładem może być nigdy nieukończony hotel Ryugyong. Jest to konstrukcja wzniesiona w Korei Północnej w latach 1987-1992. Miała ona stać się przełomową w swojej kategorii (byłby to najwyższy hotel świata w ówczesnym czasie), jednak budynek nie został nigdy ukończony. Dzisiaj wysoki na ponad 330 metrów szkielet posępnie wznosi się nad koreańskim Phenianem (Ryugyong hotel widoczny jest z niemal każdego miejsca w mieście). Ten monumentalny hotel prawdopodobnie jeszcze długo pozostanie w takim stanie, w jakim opuścili go budowniczowie w roku 1992.

Monumetalne budowle, mosty, czy nawet pojazdy mogą stanowić świetne hobby – przyjemnym zajęciem jest oglądanie wszystkich tych zapierających dech w piersiach konstrukcji. Polecam je szczególnie tym, którzy uwielbiają przestrzeń.

Popularity: unranked

Gotowanie

Czym jest gotowanie? Jest nie tylko sposobem na przeżycie, ale również sposobem na życie. Jako student, nauczyłem się gotować, a jednocześnie stało się ono moją wielką pasją. Od zawsze lubiłem stać przy garach i tworzyć w nich coś dobrego, jednak dopiero na studiach, zmuszony koniecznością jedzenia, doprowadziłem moją pasję do prawdziwego mistrzostwa. Dzisiaj, pomimo tego, że już nie jestem studentem, dalej uwielbiam gotować. Gotowanie jest sztuką, którą trzeba mieć w krwi, ale jednocześnie można się jej nauczyć od podstaw. Uczyć się trzeba wszystkiego, ale tak jak ze wszystkim – potrzebna jest pasja i zacięcie. Dla mnie najlepszą motywacją był głód i brak pieniędzy – mniej więcej tak zaczęła się moja przygoda z gotowaniem. Teraz, na dzień dzisiejszy mam już więcej pieniędzy, ale dalej gotuję oszczędnie i mądrze – po co mam płacić bezsensownie za coś, co mogę ugotować samemu? Byłoby to strasznie głupie. Ponieważ głupi nie jestem, codziennie sobie gotuję. A jeśli nie codziennie, to w takich porcjach, że jedna sesja przy kuchni i mam jedzenia na cały tydzień. Jednym z prostszych, smaczniejszych i tańszych dań, które dopracowałem na studiach to racuchy. Jest to wersja dość alternatywna, uwzględniająca fakt, co akurat posiadamy w lodówce. Cała kuchnia studencka opiera się na tym prostym działaniu – sprawdź co masz w lodówce, a ja powiem Ci, co możesz z tego ugotować. A później się ze mną tym podzielisz – coś w końcu muszę mieć za pomoc, prawda? A pomysłów na gotowanie mam milion i dwa. Może nawet milion trzy.

Popularity: unranked

“Miejskie legendy” polskich jezior

dno jeziora
Nie jest niczym szczególnym, że pociąga nas to, co tajemnicze i niezbadane. Zagadki historyczne czy opowieści o dobrze ukrytych skarbach rozpalają naszą wyobraźnię, a każdy, nawet najdrobniejszy ślad potrafi skłonić ludzi do podjęcia wyzwania i nieraz wieloletnich poszukiwań.

Sprawą dość ciekawą jest, iż skarby, o których wszyscy wspominają, leżą zawsze w miejscach niedostępnych lub dobrze strzeżonych. Ileż to razy słyszało się o Bursztynowej Komnacie ukrytej gdzieś w sztolniach Dolnego Śląska. Jeziora czy morza są miejscem, które szczególnie zazdrośnie kryje swych tajemnic. Nic więc dziwnego, iż niemal na każdym kroku słyszy się o skarbach ukrytych na dnie. Czasem są jest to wrak statku czy samolotu z czasów wojny, a czasem rozmyślnie ukryte skarby, począwszy od skrzyń ze złotem a na Bursztynowej Komnacie skończywszy. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że każde jezioro w Polsce ma swoją tajemnicę.
Nurkując nad jeziorami północnej Polski, nie ma takiego wyjazdu, podczas którego ktoś nie podszedłby i nie opowiadałby o tajemnicy, którą kryją odmęty tegoż jeziora. Opowieści niemal zawsze są takie same: samolot z II wojny światowej, który musiał wodować z powodu awarii bądź zestrzelenia, „podwójne dno”, czyli gęsty kożuch roślinności, pod którą znajduje się pusta przestrzeń, ukryta jaskinia, której wejście dostępne jest tylko spod wody. Ledwie człowiek zacznie skręcać swój sprzęt nurkowy, już znajduje się ktoś, kto opowiada o niezwykłościach kryjących się w jeziorze.
Niestety, rzeczywistość nie jest już tak romantyczna i tajemnicza. W trakcie nurkowania zdarza się znaleźć jedynie śmieci lub złom, wyrzucone przez okolicznych mieszkańców. Czasem trafi się wrak samochodu. Mimo, iż wielu nurków pasjonuje się poszukiwaniem wraków przeczesując dna jezior z użyciem specjalistycznego sprzętu, takie znaleziska są niestety bardzo rzadkie.
Szczególnie ciekawa jest „legenda” o podwójnym dnie, która rozpowszechniona jest na terenach wokół jezior, o szczególnie bujnym litoralu. Porastająca dno jeziora roślinność, miałaby tworzyć tak gęsty kożuch, iż nie sposób byłoby się przedrżeć przez niego by dostać się do wypełnionej wodą przestrzeni, która znajduje się pod tym rzekomym dnem. Oczywiście opowieści te można również włożyć między bajki, gdyż już na głębokości 6-7 metrów nawet najgęściejsza roślinność zaczyna zanikać i wyłania się piaszczyste lub muliste dno.
Bardzo zabawne są przy tym próby wytłumaczenia święcie wierzącym w te legendy osobą, iż są one nieprawdziwe. Na nic się one zdają, gdyż legendy te są zwykle głęboko zakorzenione w umysłach osób, które je rozpowszechniają.
A jak się przekonać, jakie tajemnice kryją Polskie jeziora? To bardzo proste! Wystarczy ukończyć kurs nurkowy OWD i już sami możemy sprawdzić, co kryje się na dnie. A nuż uda nam się odnaleźć to, czego inni nie zdołali?

Popularity: unranked

Wiadukt Millau

Wiadukt Millau to jeden z największych mostów na świecie. Należy do niego kilka rekordów w dziedzinie mostów – jest to m.in najwyższy most świata. Ciężko jest znaleźć do tego stopnia monumentalne budowle jak Millau.

Wybudowany został w trzy lata, a jego budowa stanowiła ogromne przedsięwzięcie – pochłonełą 394 milionów euro (które wg założeń zwrócą się do roku 2080). Na most zużyto 75 tysięcy ton stali i aż 127 tysięcy metrów szcześciennych betonu. Sam wiadukt Millau waży 290 tysięcy ton, a każde z jego przęseł (których jest łącznie osiem) waży niecałe pięć tysięcy ton!

Most długi jest na niecałe dwa i pół kilometra, a szeroki na ponad trzydzieści metrów – przebiega na nim sześciopasmowa autostrada. “Grubość” mostu to niewiele ponad cztery metry. Wg statystyk, przez most przejeżdża każdego dnia kilkanaście tysięcy samochodów (czasem nawet dwadzieścia pięć tysięcy!), a każdy przejazd kosztuje od kilku do kilkunastu euro (jak już wspomniałem na początku, wg obliczeń cała inwestycja zwróci się w roku 2080).

Po co budować taki ogromny, kosztowny most? Otóż przesłanek było kilka. Najważniejszą z nich było stworzenie szybkiej, bezpośredniej autostrady, łączacej europejskie stolice. Dotychczasowa przeprawa przez rzekę Tarn (nad którą to powstał wiadukt Millau) stanowiła bardzo wąskie gardło dla przejeżdżających tamtędy wielu pojazdów.

Co ciekawe, budując Wiadukt Millau zastosowano pewną bardzo nowatorską metodę układania przęseł mostu. O ile tradycyjny sposób polega na zwykłym podwieszeniu przęseł, o tyle ogromne i ciężkie przęsła Millau wybudowano na lądzie, a następnie przesunięto je na miejsce docelowe (przy pomocy specjalnych, wielkich siłowników hydraulicznych, które przez wiele dni kontynuowały swą pracę).

Popularity: unranked

Reksio i przygody

reksioKtóż nie oglądał tak znanej bajki jak Reksio. Bajka ta powstała w latach 1967-1988. Głównym bohaterem jest dzielny pies Reksio który to, w różnych odcinkach serialu zmaga się z różnymi zadaniami. Mieszka on w swojej budzie, lecz nie spędza w niej wiele czasu, ponieważ spotykają go dziwne sytuacje lub ciekawe zagadki. W niektórych odcinkach możemy zobaczyć jego właściciela. Często dzielny pies reksio ratuje swojego właściciela z opałów, kiedy to np. topi się w jeziorze.

Fabuła bajki jest bardzo ciekawa, a Reksio Read the rest of this entry »

Popularity: unranked

Historia gry Metin2

metin2Metin2 jest to naprawdę bardzo popularna gra internetowa z gatunku gier MMORPG. W tejże właśnie grze, wszyscy gracze rywalizują ze sobą przy pomocy trzech niezależnych królestw. Gra Metin2 została stworzona przez firmę YMIR w roku 2004, natomiast wydana została ona przez firmę Gameforge AG na terenie Europy, przez Z8Games na terenie Stanów Zjednoczonych, oraz przez Tec-Interactive na trenie Azji i do dnia dzisiejszego cieszy się ona naprawdę bardzo dużą popularnością. Read the rest of this entry »

Popularity: unranked

Antykwariat Twoje miejsce z książkami – konkurs RECENZUS I

Antykwariaty to zazwyczaj miejsca do, których przychodzi się wygrzebać jakąś książkę. Czasem wśród tomów lezących w nieładzie znaleźć można naprawdę ciekawy tytuł. Antykwariat internetowy to nowa forma poszukiwania książek. Niegdyś musieliśmy udawać się pieszo lub co gorsza pociągiem czy samochodem.

Teraz przeszukiwanie jest znacznie prostsze a wśród wielu kategorii są książki jakich dotąd nie można było odnaleźć w tradycyjnym antykwariacie.
Oczywiście zamawianie przez internet wiąże się z dodatkowym kosztem przesyłki. Ale czy na pewno?
Od dawna działa w internecie zupełnie inny antykwariat prezentujący rzetelne opisy bibliograficzne dostępnych pozycji i opisy treści np w kategorii klasyka literatury. A teraz rusza z nowa akcją promocyjną RECENZUS I i darmową przesyłką.

O co w tym wszystkim chodzi?

Wystarczy zarejestrować się na stronie antykwariatu i napisać ciekawa unikalna opinię o dowolnej pozycji aby nie płacić za przesyłkę !

Tu każdy może wygrać, tworząc własne “dzieło literackie” czyli większą lub mniejszą opinię o konkretnym tytule czy też kilka zdań na temat własnych przemyśleń po przeczytaniu książki.
Co więcej każdy uczestnik akcji “Konkursos Recenzus I” może zdobyć nagrody i wieczną chwałę RECENZUSA I Antykwariatu MIT.

Nie ma co tracić czasu na przeszukiwanie internetu w poszukiwaniu promocji i  zniżek cenowych lub zaglądanie co rusz na aukcje internetowe w oczekiwaniu na ich koniec by w efekcie o nich zapomnieć. Literatura i chwała zwycięzcy czeka!

Et si nihil habet in se gloria, cur expetatur, tamen virtutem tamquam umbra sequitur.

(A chociaż sława nie zawiera w sobie nic, o co warto by było się ubiegać, to jednak jak cień podąża za cnotą.)

Popularity: unranked

Jak dbać o stary samochód?

Volkswagen GarbusSamochody używane mają swój niepowtarzalny styl i duszę. Są tacy kierowcy, którzy za nic w świecie nie zamienili na nowszy model swojego dużego Fiata albo Volkswagena Garbusa. Pomimo, że tego typu samochody mają przestarzałe rozwiązania konstrukcyjne, a ich silniki są wyjątkowo paliwożerne, to i tak cieszą się one ogromną popularnością.

Rzut oka w katalog używanych aut nie pozostawia też złudzeń co do ceny takich aut. Na starych samochodach (oczywiście tych w wyjątkowo dobrym stanie technicznym) wciąż można całkiem sporo zarobić. Jak należy zadbać o takie zabytkowe cacko? Truizmem byłoby stwierdzenie, że najlepiej nim nie jeździć, schować do garażu i poczekać na lepsze drogi, wyższą temperaturę itp. Właściciele tego typu aut mają jednak inną metodę: samochody używane trzeba po prostu pokochać i otoczyć je wszechstronną opieką. Mowa tu nie tylko o regularnym garażowaniu (najlepiej w ogrzewanym pomieszczeniu), ale także o regularnych przeglądach technicznych. Blachy starych pojazdów mają bowiem tendencję do łapania bardzo szybkiej korozji. Tylko odpowiednio wczesne wykrycie usterki i natychmiastowa reakcja może zapobiec rozprzestrzenianiu się jej na całej powierzchni karoserii. Blachy należy też chronić przed nadmiernym działaniem szkodliwych czynników zewnętrznych – mowa tu przede wszystkim o soli do posypywania dróg w zimie, a także silnych promieniach słonecznych, które bardzo skutecznie uszkadzają powłokę starego lakieru. Najlepiej również jeśli samochód jest serwisowany u jednego mechanika, który zna samochód, a my mamy do niego pełne zaufanie. Wówczas jest szansa, że nasz leciwy staruszek posłuży nam jeszcze przez kilka kolejnych sezonów!

Popularity: unranked

Zamek Orawski

Zamek Orawski, jeden z piękniejszych słowackich zamków, leży nad miastem o nazwie Orawskie Podzamcze. Zamek Orawski położony jest około 40 km od granicy z Polską. O początkach zamku zbyt dużo nie wiemy prawdopodobnie powstał po najeździe tatarskim w 1241 roku. Zbudowano go głównie z tego powodu, by chronił wschodnią granicę oraz bardzo ważną trasę handlową z Polską. Zamek wielokrotnie zmieniał właścicieli, zdarzyło się nawet dwukrotnie, że trafił w ręce polskich szlachciców, jednak dziś leży na Słowacji. Warto wspomnieć o architekturze zamku, składa się na niego kompleks trzech średniowieczno – renesansowych budowli, przez co mówi się czasem nie o zamku a o zamkach orawskich. Niezwykle ciekawe są legendy związane z powstaniem zamku. Szczególnie jedna najbardziej znana. Głosi ona, że nijaki Marek przybył do Orawy i spojrzawszy na górę stwierdził, że zbuduje tu zamek, chociażby miał prosić o pomoc samego diabła, wtedy miał posłyszeć głos, który obiecał, że pomoże mu spełnić jego marzenie. Jednak jak na diabła przystało nie zgodził się tego zrobić za darmo, Marek miał podpisać cyrograf. W umowie tej obaj zgadzali się na to, że przez siedem dni i siedem nocy diabeł ma postawić zamek, a po siedemdziesięciu latach będzie mógł się upomnieć o dusze Marka. Zamek rósł, a wraz z nimi obawy Marka, że jego dusza zostanie ściągnięta do piekła, zwrócił się, wtedy do Boga o pomoc. Kiedy diabłowi został do postawienia ostatni kamień zapiał kogut oznajmiający, że nastał siódmy dzień. Czart w złości, że nie udało mu się ukończyć budowy a przez to pozyskać duszy dla piekła, rzucił skałę do wody, która do tej pory tam pozostała i jest nazwa Markową Skałą. Krąży także inna legenda, która przypisuje powstanie zamku templariuszom nie jest ona jednak tak ciekawa, jak magiczna opowieść o Marku i Czarcie. Każdy miłośnik kina będzie chciał odwiedzić ten słowacki zamek, ponieważ nakręcono tu niejeden film. Warto wymienić, chociażby z czeskich i słowackich produkcji “Książę i żebrak” a z polskich “Kanclerz” i jeden z odcinków “Janosika”.

Popularity: unranked

Page 1 of 512345»