“Miejskie legendy” polskich jezior

Nie jest niczym szczególnym, że pociąga nas to, co tajemnicze i niezbadane. Zagadki historyczne czy opowieści o dobrze ukrytych skarbach rozpalają naszą wyobraźnię, a każdy, nawet najdrobniejszy ślad potrafi skłonić ludzi do podjęcia wyzwania i nieraz wieloletnich poszukiwań.
Sprawą dość ciekawą jest, iż skarby, o których wszyscy wspominają, leżą zawsze w miejscach niedostępnych lub dobrze strzeżonych. Ileż to razy słyszało się o Bursztynowej Komnacie ukrytej gdzieś w sztolniach Dolnego Śląska. Jeziora czy morza są miejscem, które szczególnie zazdrośnie kryje swych tajemnic. Nic więc dziwnego, iż niemal na każdym kroku słyszy się o skarbach ukrytych na dnie. Czasem są jest to wrak statku czy samolotu z czasów wojny, a czasem rozmyślnie ukryte skarby, począwszy od skrzyń ze złotem a na Bursztynowej Komnacie skończywszy. Można nawet zaryzykować stwierdzenie, że każde jezioro w Polsce ma swoją tajemnicę.
Nurkując nad jeziorami północnej Polski, nie ma takiego wyjazdu, podczas którego ktoś nie podszedłby i nie opowiadałby o tajemnicy, którą kryją odmęty tegoż jeziora. Opowieści niemal zawsze są takie same: samolot z II wojny światowej, który musiał wodować z powodu awarii bądź zestrzelenia, „podwójne dno”, czyli gęsty kożuch roślinności, pod którą znajduje się pusta przestrzeń, ukryta jaskinia, której wejście dostępne jest tylko spod wody. Ledwie człowiek zacznie skręcać swój sprzęt nurkowy, już znajduje się ktoś, kto opowiada o niezwykłościach kryjących się w jeziorze.
Niestety, rzeczywistość nie jest już tak romantyczna i tajemnicza. W trakcie nurkowania zdarza się znaleźć jedynie śmieci lub złom, wyrzucone przez okolicznych mieszkańców. Czasem trafi się wrak samochodu. Mimo, iż wielu nurków pasjonuje się poszukiwaniem wraków przeczesując dna jezior z użyciem specjalistycznego sprzętu, takie znaleziska są niestety bardzo rzadkie.
Szczególnie ciekawa jest „legenda” o podwójnym dnie, która rozpowszechniona jest na terenach wokół jezior, o szczególnie bujnym litoralu. Porastająca dno jeziora roślinność, miałaby tworzyć tak gęsty kożuch, iż nie sposób byłoby się przedrżeć przez niego by dostać się do wypełnionej wodą przestrzeni, która znajduje się pod tym rzekomym dnem. Oczywiście opowieści te można również włożyć między bajki, gdyż już na głębokości 6-7 metrów nawet najgęściejsza roślinność zaczyna zanikać i wyłania się piaszczyste lub muliste dno.
Bardzo zabawne są przy tym próby wytłumaczenia święcie wierzącym w te legendy osobą, iż są one nieprawdziwe. Na nic się one zdają, gdyż legendy te są zwykle głęboko zakorzenione w umysłach osób, które je rozpowszechniają.
A jak się przekonać, jakie tajemnice kryją Polskie jeziora? To bardzo proste! Wystarczy ukończyć kurs nurkowy OWD i już sami możemy sprawdzić, co kryje się na dnie. A nuż uda nam się odnaleźć to, czego inni nie zdołali?
Popularity: unranked

Niemal ciągle, a ze szczególnym nasileniem w okresie przedświątecznym, wszystkie najbardziej znane fora nurkowe bombardowane są pytaniami w stylu „jaki sprzęt nurkowy kupić nurkowi?”. Często dyskusje w takich wątkach są tak gorące, że moderatorzy zamykają je nim pytający nieszczęśnik uzyska jakąkolwiek sensowną odpowiedź.